Propozycje standardów językowych i innych

  1. Duże i małe litery
  2. Zasady transkrypcji
    1. Z języka japońskiego
      Stosujemy system Hepburna, tzn. zapis zgodny z wymową angielską. (patrz: Dlaczego notacja Hepburna a nie zgodna z polską wymową?)
    2. Z pali
    3. Z sanskrytu
    4. Z języka tybetańskiego
  3. Tytuły
    1. Tytułu japońskich nauczycieli przedstawiamy w kolejności: Nazwisko Imię-Dharmy Tytuł (np. "Murakami Kosho Roshi", a nie "Kosho Murakami Roshi")
    2. Osoby wyświęcone tytułujemy: Czcigodny
    3. Imiona własne zapisujemy zgodnie z orginalną pisownią (czyli np. "Jampa Thaye", a nie "Dżampa Thaje")
  4. Indeks wyrazów
    1. Bodhicitta
    2. Buddha /Buddhy, Buddzie/ (patrz: Dlaczego "Buddha" a nie "Budda"?)
    3. Czenrezig
    4. Dalajlama
    5. Dharma
    6. Dilgo Kyentze
    7. Kagyu
    8. Mandziuśri
    9. Ningma
    10. Pratjekabuddha
    11. Sakya
    12. Sangha
    13. sesshin (jap.; rodzaj nijaki, to sesshin)
    14. Skandha /Skandhy/
    15. Siakiamuni
    16. Śrawaka
    17. Szedra (tyb.)
    18. Tathagata (nie Tathagatha)

Uzasadnienia

Dlaczego "Buddha" a nie "Budda"?

Piszemy "Buddha", ponieważ tak się powinno to słowo wymawiać po polsku - z dźwięcznym "H". Jest to całkowicie zgodne z polską fonetyką, choć nikt tego nie stosuje. Dźwięczne "H" jest gubione, ale zachowało się ono w pisowni, w odróżnieniu od bezdźwięcznego "CH". Można to sprawdzić w podręczniku polskiej fonetyki, dział nauki o gramatyce. Gdyby pisać "Budda", to należy konsekwentnie pisać "Darma" i "Sanga" - bez "H". Formę "Budda" zaczęto akceptować z taką właśnie pisownią, ponieważ nikt nie wiedział jak to zapisać, a zapis angielski i niemiecki BUDDHA (co jest akurat niezgodne z fonetyką obowiązującą w tamtych krajach, ale z polską tak), był dla wszystkich podejrzany. Zmianę taką można zgłosić do Komisji Języka Polskiego, ponieważ obecnie obowiązująca pisownia pochodzi z XIX wieku i wyraża stan wiedzy polskiej na temat sanskrytu sprzed niemal 150 lat. Poza tym istnieje w języku polskim akceptowanie podwójnych czasami zapisów na określenie tego samego zjawiska i obydwie formy są akceptowane. Zgodnie ze standardami, które przyjmowali mnisi - tłumacze w dawnych czasach, niektórych terminów się w ogóle nie tłumaczy. Do nich zalicza się również Buddha, Dharma i Sangha pozostawiając jak najbardziej wierny zapis fonetyczny, by nie tracić sylab oryginalnych.

Dlaczego notacja Hepburna a nie zgodna z polską wymową?

Z kilku powodów: